Zwierzęta

Urocza „odpowiedź” psa na wyniki testu na raka topi serca

Zwierzęta domowe są często uważane za część rodziny, a dla Danieli Stolfi-Tow jej Golden Retriever Lily nie była wyjątkiem.

Kiedy odkryła, że u Lily zdiagnozowano raka, jej świat się zawalił.

Rokowania były ponure, a szanse Lily na przeżycie niewielkie.

Daniela wiedziała, że podzielenie się wynikami testu z Lily ma kluczowe znaczenie, a moment, w którym to zrobiła, został uchwycony na filmie, szybko stał się wirusowy i poruszył serca milionów.

Facebook

Źródło:
Facebook

Daniela, entuzjastka zwierząt z Oahu na Hawajach, dzieliła swój dom z małżonkiem i ich ukochanymi zwierzętami.

Pewnej fatalnej nocy Lily zachorowała, z trudem utrzymując się na nogach.

Para popędziła z nią do weterynarza, ale spotkała się z trudną rzeczywistością stanu Lily.

Na jej śledzionie znaleziono guza, a jej sytuacja była tragiczna.

Stan zdrowia Lily gwałtownie się pogarszał.

Cierpiała na krwotok wewnętrzny, a jej oddychanie było utrudnione z powodu anemii.

Jedynym natychmiastowym rozwiązaniem była natychmiastowa transfuzja krwi.

Bez niej ostrzegano, że Lily może stracić życie w ciągu kilku godzin.

Pixabay

Źródło:
Pixabay

Po transfuzji krwi przekazano bardziej niepokojące wiadomości.

Daniela podzieliła się na swoim kanale YouTube: „Kiedy ją ustabilizowali, powiedzieli nam, że to Hermangiosarcoma i jest to bardzo powszechne u Golden Retrieverów. Pojawia się szybko i zostało jej tylko kilka dni życia, jeśli nie zrobimy operacji”

Operacja nie była jednak gwarantowanym rozwiązaniem.

Nawet gdyby się powiodła, oczekiwana długość życia Lily wydłużyłaby się tylko o kilka miesięcy.

Szanse były przeciwko nim, z zaledwie 10% szansą, że guz był łagodny.

Imgur

Źródło:
Imgur

Para stanęła w obliczu ponurej rzeczywistości.

Weterynarz, z 25-letnim doświadczeniem w medycynie ratunkowej, nigdy nie spotkał się z łagodnym guzem w takich przypadkach.

Pomimo przeciwności losu, Daniela i jej małżonek zdecydowali się kontynuować operację, mając nadzieję, że dadzą Lily szansę na walkę.

Operacja zaowocowała usunięciem sześciokilogramowego guza ze śledziony Lily, a Lily wydawała się wracać do zdrowia.

Chociaż stan Lily wydawał się poprawiać, para została ostrzeżona, aby nie była zbyt optymistyczna.

Powiedziano im, że poprawa będzie prawdopodobnie tymczasowa i że Lily może cierpieć na krwawienie wewnętrzne w ciągu kilku miesięcy.

Daniela jednak trzymała się nadziei, że guz może być łagodny, mimo że powiedziano jej, że taki wynik jest bezprecedensowy.

Facebook

Źródło:
Facebook

Po tygodniu niespokojnego oczekiwania w końcu nadeszły wyniki testu.

Daniela podjęła decyzję o podzieleniu się wiadomością z Lily, niezależnie od wyniku.

To, co wydarzyło się później, było wzruszającym momentem, który szybko stał się wirusowy.

Facebook

Źródło:
Facebook

Wbrew wszystkiemu, guz Lily okazał się łagodny!

Uradowana Daniela postanowiła uwiecznić moment, w którym podzieliła się z Lily wspaniałą wiadomością.

Chociaż Lily nie mogła zrozumieć słów, radość w głosie Danieli była nie do pomylenia.

Po przerażającej próbie, cudowny rezultat był momentem, w którym łzy zakręciły się w oczach wszystkich, którzy byli tego świadkami.

Facebook

Źródło:
Facebook

Daniela była głęboko poruszona falą wsparcia i podzieliła się historiami innych osób, które przeszły podobne doświadczenia.

W wywiadzie dla Pet360 poradziła właścicielom zwierząt domowych, aby „przeprowadzili badania i nie tracili nadziei”

Dodała: „Nasze zwierzęta są jak supernowe; świecą tak jasno i tak szybko gasną. Staramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy, by zatrzymać je przy sobie jak najdłużej. Na szczęście mieliśmy szczęście”

Wideo, na którym Daniela przekazuje Lily dobre wieści, jest świadectwem trwałej więzi między ludźmi a ich zwierzętami domowymi, a także latarnią nadziei dla tych, którzy stoją przed podobnymi wyzwaniami.

Obejrzyj słodką reakcję Lily, gdy Daniela ujawnia jej dobre wieści na poniższym filmie!

Proszę SHARE z przyjaciółmi i rodziną.

Źródła artykułu:

YouTube – Dani Girl

Facebook – The Dodo

PetMD
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj nasze Standardy redakcyjne.

Powiązane artykuły

Back to top button